Fiskus także dopuszcza się nadużyć w VAT. Foto. pixabay.com

Walkę z tym zjawiskiem podejmują wszystkie państwa Unii Europejskiej. Tym samym
przyjmowanie regulacji prawnych, które pozwolą ten szkodliwy proceder ograniczyć,
jest bez wątpienia słuszne. Konieczne jest jednak zachowanie pewnych zasad i norm,
które pozwolą chronić także uczciwego podatnika. Tymczasem coraz częściej mówi się,
że obok walki z nadużyciami w podatku VAT pojawiają się nowe nadużycia – tym
razem dokonywane przez fiskusa. Jednym z nich jest podejście do mechanizmu
podzielonej płatności, czyli tzw. split payment.

Nowa karuzela vatowska nazywa się split payment

Skutki związane z uszczelnianiem systemu VAT są od lat podobne – nowe regulacje
oznaczają liczne problemy po stronie uczciwych przedsiębiorców. Nie inaczej jest w
przypadku split payment. Zamrożenie znacznej części środków może prowadzić do utraty
płynności finansowej i problemów związanych z regulowaniem bieżących należności. To
może znacznie utrudniać, a często wręcz uniemożliwiać prowadzenie normalnej działalności
gospodarczej. Organy podatkowe, mając ten oczywisty fakt na uwadze, powinny możliwie
sprawnie badać wnioski o zwolnienie środków z rachunku VAT i zgadzać się na ich
przeniesienia na rachunek bieżący niezwłocznie, najpóźniej w terminie przewidzianym w
ustawie. W praktyce tak się jednak nie dzieje.
Problem ten w ostatnim czasie został podniesiony przez jednego z przedsiębiorców, który
postawił bardzo odważną tezę – „Nowa karuzela vatowska nazywa się split payment”.
Bartłomiej Austen w liście otwartym do Przewodniczącego sejmowej komisji śledczej ds.
wyłudzeń podatku VAT posła Marcina Horały opisał, jak w praktyce wygląda zwrot podatku
z rachunku VAT. Przedsiębiorca zauważył, iż brakuje jasnych zasad zwrotu zablokowanych
środków. Dodatkowo wnioski o zgodę na ich wypłatę, mimo wskazanego w ustawie terminu
na ich rozpatrzenie, przez wiele miesięcy pozostają bez odpowiedzi. Jego zdaniem korzystają na tym banki, które faktycznie dysponują przez dłuższy czas zgromadzonymi środkami z podatku VAT. Tracą zaś przedsiębiorcy, dla których brak dostępu do znacznej części należących do nich środków stanowi olbrzymi problem.

Jak radzić sobie z opieszałością fiskusa?

Przypadek przedsiębiorcy będącego autorem listu jest szczególnie jaskrawy – zmuszony jest on korzystać z usług faktoringu świadczonych przez bank przez co mechanizm split payment

– wciąż zasadniczo dobrowolny – decyzją banku staje się dla niego rozwiązaniem
obligatoryjnym. W podobnej sytuacji znajduje się jednak wielu innych przedsiębiorców.
Często są oni zmuszeni do korzystania z tego systemu także za sprawą swoich kontrahentów, dla których kluczowe są korzyści wynikające z mechanizmu podzielonej płatności – bezpieczeństwo, że nie staną się elementem łańcucha transakcji zmierzających do wyłudzenia podatku. Tym samym problem może stanowić realne utrudnienie w prowadzeniu przez wielu przedsiębiorców działalności.
Opisana w liście praktyka urzędów skarbowych sprawia, że mechanizm podzielonej płatności może budzić jeszcze więcej wątpliwości niż dotychczas. Fiskus, nie wydając postanowień o uwolnieniu środków z rachunku VAT w ustawowym terminie, częściowo zabezpiecza interes budżetu państwa, jednak korzyści te są bez porównania mniejsze niż problemy po stronie przedsiębiorców. Wątpliwa staje się także realizacja podstawowych założeń podatku VAT – opodatkowanie tylko konsumpcji i jego neutralność dla przedsiębiorców. Tym samym naruszone wydają się także kluczowe zasady przewidziane w przepisach unijnych, które są nadrzędne w stosunku do polskich regulacji. To zaś może oznaczać już niebawem liczne postępowania przed sądami polskimi i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdzie konieczne może stać się dochodzenie przez przedsiębiorców swoich praw. Niezależnie od tego, wskazane staje się jednak dokładne przemyślenie i zbadanie schematów współpracy z kontrahentami, a nierzadko też negocjacje co do ewentualnego stosowania mechanizmu podzielonej płatności w dokonywanych transakcjach. W tym celu konieczne może okazać się profesjonalne wsparcie.

 

Autor: radca prawny Robert Nogacki

PODZIEL SIĘ